head

czwartek, 6 lipca 2017

Astrologiczna biografia Fridy Kahlo część I


Życie Fridy Kahlo było niezwykle barwne, pełne pasji, miłości, namiętności, ale również bólu i cierpienia. Jej horoskop urodzeniowy jest bardzo ciekawy. Koniunkcja Wenus z Plutonem przyniosła jej obsesyjną, pełną bólu i poświęcenia miłość do męża (Diega Rivery). Koniunkcja Słońca z Neptunem i Jowiszem obdarzyła ją niezwykłą wyobraźnią artystyczną, urokiem osobistym i charyzmą. Koniunkcja Marsa z Uranem uczyniły z niej nieprzewidywalną buntowniczkę. Niestety ten aspekt sprawia, że człowiek jest narażony na nagłe wypadki i to zrealizowało się u Fridy. W młodym wieku malarka bardzo poważnie ucierpiała w wypadku autobusu, co na zawsze odmieniło jej życie. Tranzyty planet, progresje i dyrekcje jakie odbierał jej horoskop przyniosły Fridzie ciekawe wydarzenia. Zachęcam do zapoznania się z życiorysem tej barwnej, inspirującej  postaci przez pryzmat jej horoskopu.

Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderón urodziła się  6.07.1907 r. w Coyoacán, niewielkiej miejscowości położonej na obrzeżach Miasta Meksyk (obecnie jest to jedna z dzielnic tego wielkiego miasta). Niemieckie imię i nazwisko artystka zawdzięcza swojemu ojcu, Wilhelmowi Kahlo, który przybył do Meksyku w 1891 r., mając 19 lat. 

Autoportret - Wilhelm Kahlo, 1920
Wilhelm Kahlo urodził się 26.10.1871 w Pforzheim w Niemczech. Pochodził z rodziny kupieckiej. Jego ojciec był jubilerem. Kilka lat przed wyjazdem na drugi koniec świata, zmarła mu matka, a nieco później miał on wypadek, przez co cierpiał na epilepsję i musiał przerwać studia w Norymberdze. Kiedy jego ojciec ponownie ożenił się, Wilhelm wyjechał do Meksyku, gdyż nie mógł porozumieć się z macochą. W tym czasie tranzytujący Uran tworzył koniunkcję z Merkurym i Słońcem w horoskopie urodzeniowym Wilhelma. Po przyjeździe do Meksyku zmienił swoje imię na hiszpański odpowiednik – Guillermo. Znalazł  zatrudnienie w niemieckich sklepach. W 1894 poślubił Meksykankę, która zmarła 4 lata później, przy porodzie ich drugiej córki. Krótko po jej śmierci, Guillermo ożenił się z koleżanką z pracy, w której był bardzo zakochany – Matildą Calderón pochodzącą z Oaxaki. O rękę Matilde poprosił jeszcze tego samego dnia, gdy zmarła jego żona, natomiast córki z pierwszego małżeństwa oddał do klasztoru. Matka Matilde była córką hiszpańskiego generała, a ojciec był Indianinem z Morelii (z zawodu fotografem). Zanim Matilde wyszła za mąż za Guillerma, miała narzeczonego, również Niemca, który popełnił samobójstwo. Matilde i Guillermo mieli pięcioro dzieci: Matilde (urodzona w 1899), Adriana (urodzona w 1902), Wilhelm (zmarł w 1906), Frida (urodzona w 1907) i Cristina (urodzona w 1908).   
w środku: horoskop urodzeniowy Guillermo Kahlo, na zewnątrz: podróż do Meksyku 

Za namową teścia Guillermo Kahlo zajął się fotografią. Przez kilka lat pracował nad rządowym zleceniem z okazji setnej rocznicy rozpoczęcia walk o niepodległość. Uwieczniał głównie budynki kolonialne bez zbędnej romantycznej malowniczości, charakterystycznej w sztuce meksykańskiej. Właśnie jego oryginalne podejście do fotografii pomogło mu zdobyć uznanie ówczesnych władz Meksyku, które potępiały wszystko, co typowo meksykańskie, a gloryfikowały wszelkie wpływy zagraniczne, uznając je za nowoczesne i postępowe w porównaniu do meksykańskiego zacofania. Dzięki rządowemu zleceniu Guillermo Kahlo wybudował casa azul czyli niebieski dom, w którym zamieszkała jego rodzina. Mimo sukcesów w pierwszych latach pobytu  na emigracji, Guillermo nigdy nie zaaklimatyzował się w Meksyku i nie odnalazł się w jego kulturze. Mówił z silnym niemieckim akcentem, był samotnikiem stroniącym od ludzi. Miał swoją pracownię fotograficzną w centrum Miasta Meksyk, która była jego azylem. Z żoną dzieliło go zbyt wiele, a różnice kulturowe, a nawet światopoglądowe (Guillermo był ateistą, natomiast Matilde pochodziła z katolickiej rodziny), sprawiały, że czuł się bardzo wyobcowany i nie angażował się w życie rodzinne ani wychowanie córek. Tylko Frida była jego oczkiem w głowie.

Frida od najmłodszych lat była nieokiełzanym urwisem. Kiedy miała 7 lat, pomogła starszej siostrze uciec z  domu z kochankiem, czym bardzo rozgniewała matkę. To był jeden z wielu wybryków i psikusów jakie mała Frida sprawiła rodzicielce. Mając zaledwie kilka lat, klęła jak szewc i szybko zorientowała się na czym polegają sprawy damsko męskie, o czym rozmawiała bez skrępowania. Od małego uwielbiała siać zgorszenie i być w centrum uwagi. Z drugiej strony, była bardzo wrażliwa i źle znosiła krytykę. W dzieciństwie miała wyimaginowaną przyjaciółkę, której zwierzała się ze swoich problemów.

horoskop urodzeniowy Fridy Kahlo

Rzut oka na jej horoskop urodzeniowy pomaga zrozumieć takie zachowanie. Słońce w Raku w koniunkcji z Jowiszem i Neptunem to oznaka wielkiej wrażliwości i wyobraźni. Natomiast koniunkcja Marsa z Uranem w Koziorożcu i opozycja tych planet do Słońca  sprawia, że Frida była wulkanem energii, nad którym nie szło zapanować. Mars i Uran w opozycji do Słońca wciąż pchał Fridę, do robienia coraz bardziej dokuczliwych żartów. Ascendent w Lwie sprawia, że dziewczynka zawsze pragnęła być widoczna, co dodatkowo podkreśla koniunkcja Słońca z Jowiszem w Raku. Zawsze udawało się jej zwrócić uwagę całej rodziny, jeśli nie głupimi wybrykami to wzbudzaniem litości.

W 1910 r., kiedy Frida miała zaledwie 3 lata, wybuchła rewolucja meksykańska. Ciemiężony i wyzyskiwany lud nie mógł już dłużej znieść niesprawiedliwych rządów Porfirio Díaza. Dyktator ten, przez niemal trzydzieści lat sprawowania władzy, faworyzował bogatych właścicieli ziemskich i cudzoziemców, których zadaniem było unowocześnienie przemysłu, gospodarki, ale także wprowadzenie nowoczesnych trendów w sztuce. Sprowadził on architektów z Europy, a także pozwolił amerykańskim koncernom naftowym do woli eksploatować meksykańskie złoża ropy. Ciemiężona ludność, a przede wszystkim chłopi, którzy wykonywali niewolniczą pracę na wielkich posiadłościach ziemskich, postanowili obalić dyktatora. Na czele powstania stanęli Emiliano Zapata oraz Pancho Villa, którzy stali się symbolami tej rewolucji, a o ich odwadze krążyły legendy. Meksyk pogrążył się w chaosie na kilka lat. Frida w dzieciństwie widywała dużo okrucieństwa. Na jej oczach ginęli ludzie. Jej matka czasem opatrywała rannych zapatystów. Rewolucja odcisnęła silne piętno w psychice Fridy. Od małego wytworzyła się u niej głęboka postawa patriotyczna. Frida nawet podawała rok wybuchu rewolucji za swój rok urodzenia, czym chciała podkreślić swój związek z tym ruchem. Po rewolucji odbudowywano wartości meksykańskie. Patriotyzm okazywano poprzez powrót do ludowej kultury i sztuki, a wszystko co zagraniczne stało się wrogie. To nie była dobra sytuacja dla Guillermo Kahlo, któremu trudno było znaleźć klientów na usługi fotograficzne. 

Frida Kahlo w dzieciństwie
Kiedy Frida miała sześć lat, zachorowała na Heine – Medina. Od lipca 1912 do marca 1913 r. tranzytujący Saturn tworzył koniunkcję z Księżycem dziewczynki, co przyniosło ciężką chorobę, na skutek której Frida do końca życia była kaleką, gdyż jedną nogę miała cieńszą niż drugą. Ponadto wychudła, dojrzała i spoważniała po chorobie, co często towarzyszy tranzytom Saturna. W ramach rehabilitacji zaleconej przez lekarzy, dziewczynka uprawiała różne sporty: boks, piłkę nożną, jazdę na rowerze. Ojciec zachęcał ją do aktywności fizycznej, a jednocześnie podziwiał waleczność córki, której jemu samemu brakowało. Po powrocie do szkoły koleżanki przezywały ją z powodu zdeformowanej nogi. Frida pyskowała im, ale bardzo cierpiała z powodu odrzucenia i samotności. Guillermo Kahlo doskonale wiedział, co to znaczy być innym i nieakceptowanym przez społeczeństwo, dlatego rozumiał cierpienie córki i pragnął jej pomóc. Chętnie spędzał z nią wolny czas. Zabierał ją w plener kiedy oddawał się swojemu hobby - malowaniu akwareli. Guillermo malował, a w tym czasie Frida zbierała kamienie, kwiaty, owady i inne rzeczy, a po powrocie do domu oglądała je pod mikroskopem. Ojciec rozbudził w niej zamiłowanie do książek i nauki. Pragnął, by Frida poszła na studia i została lekarzem. Frida też tego chciała.

W 1922 r. Frida Kahlo podjęła naukę w preparatorii czyli szkole mającej przygotować ją do dalszej nauki na uczelni wyższej. Do tej szkoły uczęszczali głównie chłopcy z bogatych rodzin. Guillermo Kahlo opłacił córce naukę, choć był to bardzo duży wydatek dla całej rodziny. Kiedy Frida rozpoczęła naukę w preparatorii, w jej horoskopie progresywnym utworzyła się koniunkcja Wenus z Neptunem (październik 1922), a Jowisz utworzył w tym samym czasie trygon do Wenus w horoskopie urodzeniowym. Nie dziwi więc fakt, że dziewczyna, mimo złych manier i buntowniczego charakteru, szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu i spotkała wielką miłość. Ponadto Uran utworzył trygon do Słońca (od maja 1922 do marca 1923), więc Frida znalazła w szkole przyjaciół, z którymi połączyły ją wspólne zainteresowania. Większość z nich to chłopcy z bogatych rodzin, którzy w dorosłym życiu zostali sławnymi osobistościami. Ulubioną rozrywką paczki przyjaciół było czytanie książek oraz robienie głupich i czasem okrutnych żartów, np. podłożenie petardy z długim lontem, która wybuchła podczas wykładu znienawidzonego wykładowcy czy przyprowadzenie osła do szkoły. Fridę nawet usunięto ze szkoły, ale poszła na skargę do José Vasconcelosa, ówczesnego ministra edukacji i przyjęto ją z powrotem. 

W owym czasie Frida lubiła dokuczać słynnemu malarzowi Diegowi Riverze, kiedy ten malował mural w sali zgromadzeń preparatorii. Wspomniany minister edukacji zatrudnił trzech wybitnych malarzy, których zadaniem było namalowanie na budynkach użyteczności publicznej murali mających przedstawiać kulturę i historię Meksyku. Jednym z tych malarzy był właśnie Diego Rivera. 


horoskop urodzeniowy Diega Rivery


Diego urodził się 8 grudnia 1886 r. w Guanajuato, malowniczym miasteczku słynącym z wydobycia srebra. Rodzina szybko zauważyła, że dziecko pięknie rysuje, dlatego przeprowadziła się do Miasta Meksyk, by móc posłać syna do Akademii Sztuk Pięknych, gdzie Diego podjął naukę w wieku dziesięciu lat. Niezwykły talent i pracowitość sprawiły, że Diega okrzyknięto cudownym dzieckiem. Po ukończeniu szkoły otrzymał stypendium i wyjechał do Hiszpanii. Podróżował po Europie, uczył się, poznawał nowe trendy w sztuce, chłonął filozofię. Szczególnie fascynował go marksizm. Przez pewien czas Diego mieszkał w Paryżu i korzystał z uroków życia tamtejszej bohemy artystycznej. Ożenił się z Rosjanką Angeliną Belhoff. Diego próbował swoich sił w modnym wówczas kubizmie, ale jego prace nie wzbudziły zachwytu. Co gorsza artyście coraz trudniej było zaleźć porozumienie z tamtejszym środowiskiem artystycznym, a jego lewicowe poglądy nie przyciągały niczyjej uwagi, więc Rivera postanowił wrócić do Meksyku. Diego to solarny Strzelec z silnym Księżycem w Byku w koniunkcji do Neptuna, więc pragnął być podziwiany i otaczany wianuszkiem wielbicieli, których mógłby uwodzić poczuciem humoru, snuciem fascynujących (ale nie zawsze prawdziwych) opowieści i oczywiście zachwycać talentem artystycznym. Najwyraźniej europejscy znajomi znudzili się jego mitomanią i zorientowali, że jego znajomość dzieł Marksa i zamiłowanie do komunizmu jest bardzo powierzchowne. Merkury w horoskopie Rivery znajduje się w Strzelcu, w retrogradacji, więc nie miał on głowy do zagłębiania się w szczegóły danego zagadnienia. Tak położony Merkury wskazuje na większe zainteresowanie filozofią i teorią niż praktyką oraz na zamiłowanie do prowadzenia dyskusji, ale nie po to, by kogoś przekonać tylko dla możliwości zaistnienia w towarzystwie. Opozycja Merkurego do Plutona wskazuje na zainteresowanie totalitaryzmem. Zawiedziony artysta zerwał wszelkie kontakty, rozwiódł się i powrócił do ojczyzny. Tu Diego mógł w pełni zaprezentować swój talent artystyczny i wyrażać lewicowe poglądy poprzez swoją sztukę. Dzięki rządowym zleceniom na malowanie murali żył w sławie i dostatku. Wprawdzie godzina urodzenia Diega nie jest pewna, ale jeśli przyjąć, że jest prawdziwa, to artysta miałby Marsa na descendencie. To niezwykle trafnie opisuje sferę partnerstwa, gdyż jego małżeństwa były burzliwe, choć w dużej mierze konflikty prowokował on sam, nieustannie wdając się w romanse. Słońce w piątym domu mogło realizować się nie tylko przez talent artystyczny, ale również przez skłonność do flirtowania. Możliwe, że Diego Rivera miał Saturna na ascendencie. Był on człowiekiem niezwykle pracowitym i stał się cenionym autorytetem. Osoby z silnie zaakcentowanym Saturnem w horoskopie odnoszą sukces dzięki pracowitości, wytrwałości i profesjonalizmowi. W Europie Rivera poniósł porażkę, gdyż liczył na szybki sukces dzięki urokowi osobistemu i zdolnościom oratorskim. To nie jest właściwa strategia dla człowieka z silnym Saturnem (Saturn tworzy również opozycję do Marsa w jego horoskopie, zatem niezależnie od godziny urodzenia, Rivera odczuwał silny wpływ tej planety). W Meksyku, a później w Stanach Zjednoczonych Diego ciężko pracował (czasem po 14 godzin dziennie) nad muralami i to przyniosło mu sukces, sławę i pieniądze.

Gdy Rivera malował murale w preparatorii, uczniowie często mu dokuczali, a na czele bandy prześladowców stała sama Frida. Kradła mu koszyk z jedzeniem i wyzwała od grubasów. Rivera był bowiem otyły, wysoki, brzydki i niezgrabny. Pewnego razu posmarowała schody mydłem, ale Rivera nie upadł, natomiast w mydlaną pułapkę wpadł następnego dnia jej znienawidzony profesor, z czego dziewczyna była niezmiernie dumna. Ponadto chwaliła się koleżankom, że pragnie urodzić dziecko Diega Rivery. Mimo zainteresowania Diegiem, Frida miała chłopaka – Alejandra Ariasa Gómeza, w którym była bardzo zakochana.


"Portret Alejandro Gómeza" F.Kahlo, 1928
Alejandro pochodził z zamożnej rodziny o dość konserwatywnych poglądach. Miał nienaganne maniery, spokojne usposobienie i cieszył się dużym szacunkiem wśród pozostałych uczniów. Frida zakochała się w nim do szaleństwa i była przekonana, że to jest mężczyzna jej życia, za którego wyjdzie za mąż. Niemniej jednak rodzina Alejandra nie była zachwycona tym związkiem, a on sam miał dość natarczywości Fridy i jej frywolnego zachowania. Mimo tego, że dawał jej do zrozumienia, że nie będą razem, Frida, nie poddawała się. Bardzo źle znosiła wszelkie przerwy w nauce z powodu świąt czy niebezpiecznych manifestacji, które odbywały się w centrum Miasta Meksyk w pobliżu szkoły, gdyż to oddzielało ją od ukochanego. Kiedy młodzi nie widywali się, Frida zasypywała go listami, w których wyznawała miłość i tego samego domagała się od swojego ukochanego. Frida była bardzo zaborcza wobec swojego wybranka, a nawet nachalna, do tego stopnia, że on rozpuszczał plotki, że jest puszczalska, tylko po to, by ją zranić i się jej pozbyć. Jej listy do niego pełne są emocji. Frida bardzo się starała, by jej ukochany nie zapomniał o niej nawet na chwilę. W lutym 1923 r. progresywna Wenus utworzyła koniunkcję z urodzeniowym Słońcem. W listopadzie 1923 r. Jowisz utworzył opozycję do Księżyca Fridy, co przyniosło jej wielką miłość. W 1924 Jowisz tranzytował znak Strzelca i tworzył opozycję do Wenus w horoskopie młodej kobiety, co także przyniosło jej szczęście i spełnienie w miłości. Ponadto od lutego 1923 r. do maja 1924 tranzytujący Pluton tworzył koniunkcję z Wenus łuku solarnego, co dodatkowo podsycało intensywność przeżywanych uczuć oraz zaborczość. 

 W ciągu zaledwie kilku lat (między rokiem 1924 a 1926) horoskop Fridy odbierał dość istotne wpływy planet:
- koniunkcja dyrekcyjnego Jowisza do Merkurego (marzec 1924),
- kwadratura dyrekcyjnego Saturna do Słońca i Marsa - półkrzyż (marzec 1924),
- opozycja dyrekcyjnej Wenus do Urana (lipiec 1924),
- pięć przejść Plutona po Słońcu (koniunkcja) i Marsie (opozycja) od września 1924 do czerwca 1926,
- opozycja Jowisza do Wenus (listopad 1924),
- kwadratura Urana do Wenus (maj 1925 - marzec 1926),
- trzy przejścia Jowisza przez descendent (kwiecień - grudzień 1926),
- trzy przejścia Saturna przez Imum Coeli (styczeń - październik 1926),
- opozycja Saturna do Księżyca (przełom listopada i grudnia 1926),
- tranzyt Neptuna przez ascendent (wrzesień 1925 - sierpień 1926),
- koniunkcja progresywnej Wenus do Neptuna w horoskopie urodzeniowym (czerwiec 1926). 

To był bardzo burzliwy i tragiczny okres w życiu Fridy Kahlo, ale jednocześnie silnie transformujący. Trudne doświadczenia sprawiły, że dziewczyna musiała zrezygnować z dalszej nauki, natomiast wkroczyła na ścieżkę artystycznego rozwoju. Oto jak zrealizowały się te układy planet.

w środku: horoskop urodzeniowy Fridy Kahlo, na zewnątrz: horoskop wypadku

W 1925 r. Frida podjęła pracę, gdyż musiała wspierać finansowo rodzinę. Najpierw pracowała w bibliotece Ministerstwa Szkolnictwa, gdzie uwiodła ją lesbijka. Romans wyszedł na jaw, a kiedy jej rodzina dowiedziała się o tym, wybuchł skandal. Później Frida przez krótki czas pracowała jako kasjerka w aptece, ale nie nadawała się do tej pracy, gdyż ciągle myliła się przy wydawaniu reszty. W końcu ojciec załatwił jej pracę u znajomego drukarza, co było dla Fridy bardzo rozwijające, gdyż on nauczył ją rysunku. Najprawdopodobniej Frida wdała się z nim w romans. 
 
Jednakże najtragiczniejszym wydarzeniem, które całkowicie zmieniło jej życie, był wypadek autobusowy. Miał on miejsce 17.09.1925. Tego feralnego dnia Neptun utworzył zerową koniunkcję z ascendentem, a ponadto Frida odczuwała działanie tranzytu Plutona po Słońcu i opozycji Uran – Mars w jej horoskopie urodzeniowym. Owego feralnego dnia nów znaku Panny tworzył ścisłą koniunkcję z Marsem (w 23. stopniu) i opozycję do Urana w 23. stopniu Ryb. Ta konfiguracja silnie oddziaływała na horoskop Fridy. Wraz z Plutonem i Wenus w jej horoskopie (w 23. i 24. stopniu Bliźniąt) utworzył się bowiem groźny półkrzyż. Trolejbus wpadł na autobus, którym Frida jechała wraz z Alejandrem. Właściwie wcześniej wsiedli oni do innego autobusu, ale Frida zgubiła parasolkę, więc wysiedli i wrócili się po nią i wsiedli w następny autobus jadący z centrum Miasta Meksyk do Coyoacán. Rozpędzony trolejbus wpadł na autobus, zmiażdżył go, przygniatając pasażerów. Poręcz przeszyła ciało Fridy na wylot na wysokości miednicy. Obrażenia jakich doznała, były bardzo poważne: złamany kręgosłup w 3 miejscach, złamany obojczyk i dwa żebra,  prawa noga złamana w 11 miejscach, zmiażdżona stopa, miednica  pęknięta w 3 miejscach, a lewe ramię wybite. Lekarze wątpili, że Frida przeżyje, ale szybko dochodziła do siebie i już po miesiącu wyszła ze szpitala, a po trzech miesiącach od wypadku mogła chodzić o własnych siłach. Owego dnia Jowisz tworzył koniunkcję z Marsem i opozycję do Słońca, dzięki czemu Frida miała szczęście w nieszczęściu i przeżyła wypadek mimo wielu obrażeń.

Kiedy leżała w szpitalu, a potem dochodziła do siebie w domu, nieustannie pisała listy do Alejandra, opisując ze szczegółami swoje dolegliwości. Prosiła go, by ją częściej odwiedzał i częściej pisał, ale ukochany po wypadku starał się oddalić od Fridy. Pewnego dnia uległ jej prośbom i przyjechał do jej domu, ale pokojówka skłamała, że Fridy nie ma. W ten sposób chciała odegrać się Fridzie za jej nieznośne zachowanie. Gdy Frida dowiedziała się o tym, wpadła w szał. Oto fragment jej listu do Alejandra z 26.10.1925, który napisała zaraz po tym nieprzyjemnym zajściu.
            (…) Uwierz mi, Aleksie, chcę żebyś przyszedł, bo niedługo diabli mnie wezmą, a nie mam wyjścia i muszę to wytrzymać, ponieważ jeszcze gorzej jest wpaść w rozpacz nie uważasz? Chcę żebyś przyszedł i porozmawiał ze mną tak jak kiedyś, abyś o wszystkim zapomniał i przez miłość twojej świętej matki przyjdź odwiedź mnie i powiedz, że mnie kochasz, nawet gdyby to nie była prawda dobrze?(pióro źle pisze po rozmazanych łzach).
            Tyle chciałabym Ci powiedzieć Aleksie, ale teraz mam wielkie pragnienie, by płakać i nie mogę, ale powiedz mi, że przyjdziesz…Wybacz mi, ale to nie była moja wina, że przyszedłeś na próżno najdroższy Aleksie. (…)[1]
 
Młoda kobieta wyraźnie nie dopuszczała myśli, że jej ukochany mężczyzna nie chce z nią być. Oszukiwała samą siebie i  wzbudzała litość u Alejandra. Osaczając go i grając na jego uczuciach, pragnęła podtrzymać ten związek za wszelką cenę.

Po wypadku Frida nie wróciła już do szkoły, gdyż jej rodziny nie stać było na opłacenie dalszej nauki. Dziewczyna musiała iść do pracy, by wspomagać finansowo ojca, który popadł w długi z powodu kosztów leczenia. Natomiast Alejandro unikał Fridy i nie chciał się z nią widywać.

We wrześniu 1926 r. pojawiły się problemy z kręgosłupem. Stwierdzono przemieszczenie się kręgów. Frida przez wiele miesięcy musiała nosić gipsowe gorsety. Rodziny nie stać było na właściwe leczenie, dlatego stan Fridy uległ pogorszeniu. Wówczas znudzona i przykuta do łóżka Frida zaczęła malować. Matka zamówiła u stolarza specjalne sztalugi, dzięki czemu Frida mogła malować leżąc w łóżku. Od ojca pożyczyła farby olejne i pędzle. Na początku malowała portrety znajomych. Namalowała też swój pierwszy autoportret i wysłała go Alejandrowi. Pragnęła, by dzięki obrazowi, on nie mógł o niej zapomnieć. Strategia ta opłaciła się, gdyż para ponownie zbliżyła się do siebie. 

Między marcem a listopadem 1927 r. Alejandro odbył podróż do Europy. Frida robiła wszystko, by ukochany nie zapomniał o niej podczas podróży. Pisała do niego rzewne listy pełne emocji i cierpienia z powodu choroby. Podróż ta wyszła z inicjatywy rodziny Alejandra i miała służyć rozdzieleniu go z natrętną narzeczoną, ale to się nie udało dzięki determinacji Fridy. 

Niemniej jednak po powrocie Alejandra ich drogi pomału zaczęły się rozchodzić. Każde z nich miało swój krąg znajomych. Fridę ciągnęło do lewicowej cyganerii, natomiast Alejandro nie widział tam dla siebie miejsca. Frida zaprzyjaźniła się z fotograficzką Tiną Modotti, która wówczas miała romans z Diegiem Riverą (w tym czasie jego małżeństwo z drugą żoną, Lupe Marín, dobiegało końca). Diego i Frida poznali się na jednym z przyjęć w domu Tiny Modotti. 

Modotti wraz z mężem Edwardem Westonem (także fotografem) przyjechała do Meksyku w 1922 r. Oboje otworzyli tam studio fotograficzne. Nawiązali kontakt z lewicującą bohemą. Tina była także modelka i pozowała Diegowi Riverze do murali w latach 1926 - 27. Najprawdopodobniej przez nią rozpadło się małżeństwo Diega z Lupe Marín. 

W 1928 r. związek Fridy i Alejandra definitywnie się rozpadł. Frida ponownie poznała słynnego Diega Riverę, ale tym razem była już kobietą, a nie smarkulą robiącą głupie psikusy. To wydarzenie rozpoczęło nowy etap w życiu Fridy. Oto co działo się w jej horoskopie w latach 1928 – 1929:
- dyrekcyjny Pluton utworzył koniunkcję ze Słońcem i opozycję z Marsem (luty 1928), 
- kwadratura Jowisza do Słońca i Marsa (marzec 1928),
- Neptun tworzył kwadraturę do Księżyca (wrzesień 1928 - lipiec 1929, 
- koniunkcja progresywnej Wenus do Jowisza (listopad 1928),
- Saturn tworzył opozycję do Wenus (styczeń - październik 1929),
- kwadratura Saturna do Saturna w horoskopie urodzeniowym (luty -  listopad 1929),
- przejście Jowisza przez Medium Coeli (maj 1929),
- koniunkcja Jowisza do Księżyca (czerwiec 1929).

Frida postanowiła pokazać Diegowi kilka swoich prac, by artysta wypowiedział się na ich temat. Chciała wiedzieć czy może zarabiać na swoim malarstwie. Przyniosła kilka swoich obrazów do Ministerstwa Oświaty, gdzie Diego malował murale. Rivera pochwalił obrazy Fridy i przyjął jej zaproszenie do domu w Coyoacán, by zobaczyć więcej jej prac. Frida i Diego szybko się w sobie zakochali.
 
w środku: horoskop urodzeniowy Diega Rivery, na zewnątrz: horoskop urodzeniowy Fridy Kahlo

 

Analiza porównawcza ich horoskopów wyjaśnia dlaczego Diega i Fridę tak szybko połączyła miłość, mimo dużej różnicy wieku i statusu społecznego. On był wielkim artystą, ona malarką amatorką bez żadnego artystycznego wykształcenia. Słońce i Wenus w horoskopie Diega tworzy opozycję do Wenus z Plutonem Fridy, a ponadto oboje mieli Księżyc w Byku. To wskazuje na wielkie porozumienie na płaszczyźnie emocjonalnej, ale świadczy także o dobrej przyjaźni. Oboje podobali się sobie i lubili się. Merkury w Lwie Fridy tworzy trygon do Merkurego w Strzelcu Diega, więc para zawsze miała o czym rozmawiać i oboje lubili przechwalać się swoimi osiągnięciami i nieco koloryzować (szczególnie Diego). Niestety niektóre aspekty planet były dość trudne. Saturn w horoskopie Diega tworzy koniunkcję ze Słońcem i Jowiszem Fridy, a to świadczy o tym, że Diego wcześniej czy później będzie ograniczał Fridę. Ona będzie musiała podporządkować się jego woli. Ponadto Mars w jego horoskopie tworzy koniunkcję z jej Marsem i opozycję ze Słońcem. Z jednej strony zwiastuje to przyciąganie na polu seksualnym, ale z drugiej wróży konflikty i awantury. Oliwy do ognia dolewa koniunkcja Marsa Fridy z descendentem Diega w Koziorożcu. Pozytywnym elementem w tej synastrii jest koniunkcja Słońca i Jowisza Fridy z ascendentem Diega. To wskazuje, że Frida była cennym wsparciem dla męża i przynosiła mu szczęście. Zaskakująco realizuje się to po śmierci obojga artystów. Obrazy Fridy, a także jej niezwykły życiorys fascynują i inspirują rzesze ludzi na całym świecie. Dzięki popularności jaką cieszy się twórczość Fridy Kahlo, świat dowiaduje się również o Diego Riverze. Za życia malarzy to Diego był gwiazdą, a Frida żyła w jego cieniu.

Rodzina Fridy, szczególnie matka, była nieprzychylna temu związkowi. Uważała, że Diego był za stary i za brzydki, a co gorsza był komunistą. Guillermo Kahlo nie widział niczego złego w tym związku. Widząc zainteresowanie Rivery jego córką, ostrzegł go, że Frida jest kaleką, a jej leczenie jest bardzo kosztowne. Rivera (hojny Strzelec) spłacił dług hipoteczny jaki rodzina Kahlo musiała zaciągnąć na leczenie Fridy. 

Frida Kahlo i Diego Rivera
21.08.1929 r. Diego i Frida wzięli ślub. Na ceremonię przyszedł tylko ojciec Fridy, gdyż ani matka, ani siostry nie popierały tego małżeństwa. Artystka ubrała się w skromny, indiański strój pożyczony od swojej pokojówki. Tym gestem chciała podkreślić, jak bardzo utożsamia się z ludem, i że wartości meksykańskiej kultury są dla niej niezwykle ważne. Podczas wesela doszło do awantury z udziałem Lupe Marín (byłej żony Diega), która urządziła ostentacyjną scenę zazdrości, co jednak nie zmąciło szczęścia młodej parze.
w środku: horoskop urodzeniowy Fridy Kahlo, na zewnątrz: horoskop pierwszego ślubu

Wprawdzie nieznana jest godzina ślubu Fridy i Diega, to warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. W dniu ślubu miała miejsce koniunkcja Wenus z Plutonem w znaku Raka. Dziwnym "zbiegiem okoliczności" ten aspekt idealnie opisuje losy tego małżeństwa. Było ono pełne namiętności, pasji, miłości, ale również zazdrości, zaborczości i zdrad z obu stron. Ten związek przyniósł obojgu małżonkom wiele pięknych chwil, ale również niekończące się awantury. Wenus z Plutonem często realizuje się przez skrajne emocje, a wręcz obsesję, od której nie można się uwolnić. Im więcej trudności i negatywnych emocji, tym relacja zdaje się być bardziej fascynująca. Wenus w horoskopie ślubu opisuje pannę młodą. Co ciekawe Frida była solarnym Rakiem, a Wenus w jej horoskopie urodzeniowym tworzy koniunkcję z Plutonem. Artystka bardzo intensywnie przeżywała emocje, była skłonna do wielkiego poświęcenia w imię miłości, a na dodatek była zaborcza i zazdrosna. Choć bardzo kochała męża, zdradzała go, co nierzadko było aktem zemsty za jego liczne romanse. Życie w nieustannym napięciu jest typowe w przypadku aspektów Wenus z Plutonem. Pana młodego reprezentuje Mars w Pannie. To dobrze opisuje Diega Riverę, gdyż był on człowiekiem niezwykle pracowitym. Wszystkie murale malował sam, a jego pomocnicy zajmowali się jedynie przygotowaniem farb i tynku pod murale. Co ciekawe Mars w tym horoskopie znajduje się w ostatnim stopniu Panny i za chwilę miał przejść do Wagi. To znacznie pogarsza pozycję Marsa, gdyż w Wadze znajduje się na wygnaniu. Takie położenie Marsa sugeruje, że sytuacja pana młodego zmieni się, a jego zaangażowanie w małżeństwo osłabnie. Frida była przekonana, że po ślubie Diego skończy z romansowaniem, ale tak się nie stało. Znak Wagi kojarzony jest bowiem z flirtami i przyjemnościami. Warto zwrócić uwagę, że Saturn w horoskopie ślubu tworzył opozycję do Wenus w horoskopie Fridy. Tranzyt Saturna do Wenus to nie jest dobry czas na wchodzenie w nowe związki uczuciowe, a tym bardziej na małżeństwo. Saturn przynosi poważne obowiązki i ograniczenia. To, co zaczniemy podczas tranzytu Saturna, jest długotrwałe, ale nie koniecznie korzystne. Z czasem może to okazać się poważnym ograniczeniem. Gdyby związek Fridy i Diega trwał wiele lat, to taki tranzyt scementowałby go. Natomiast w przypadku nowej relacji, przyniósł kłopoty. Wprawdzie małżeństwo z Diegiem dało Fridzie życiową stabilizację, ale przyniosło także wiele cierpienia. Pochopne decyzje podczas tranzytów Saturna mogą przynieść kłopoty. Saturn sprowadza właściciela horoskopu na ziemię szybciej niż mu się wydaje.


Krótko po ślubie Diega wyrzucono z partii komunistycznej za przyjmowanie zleceń od prawicowego rządu i bogatych ludzi. Pod koniec 1929 r. Diego przyjął zlecenie na namalowanie murali od amerykańskiego ambasadora w Meksyku. Murale miały powstać w Cuernavace w pałacu, który dawniej należał do Hernana Cortesa, zdobywcy Meksyku. Frida w tym okresie nie malowała i zajmowała się wyłącznie Diegiem. Często przyglądała mu się podczas pracy i wtrącała swoje uwagi, które Rivera szanował i brał pod uwagę. 

Zaborcza Frida była przekonana, że Diego przestanie romansować ze swoimi modelkami, a ona stanie się jego jedyną miłością, urodzi mu dzieci i razem będą szczęśliwi. Niestety los okazał się dla młodej malarki niezbyt łaskawy. Warto przyjrzeć się dalszym wydarzeniom, mając na uwadze to, co działo się w jej horoskopie:
- kwadratura tranzytującego Urana do Słońca oraz Urana do Marsa co razem utworzyło półkrzyż (maj 1930 – marzec 1931),
- koniunkcja Jowisza do Wenus oraz Słońca i Marsa (czerwiec 1930 – maj 1931),
- drugi powrót Jowisza na urodzeniową pozycję (listopad 1930 – czerwiec 1931),
- opozycja Saturna do Słońca i koniunkcja z Marsem (koniec grudnia 1930),
- koniunkcja dyrekcyjnego Słońca i opozycja dyrekcyjnego Marsa do Merkurego w horoskopie urodzeniowym (lipiec 1931).

Podczas pobytu w Cuernavace Frida zaszła w upragnioną ciążę, lecz lekarze namówili ją na aborcję z powodu złego ułożenia płodu. Pomimo tego traumatycznego zdarzenia artystka powróciła do malowania. Tu powstał portret Lupe Marín – byłej żony Diega, z którą Frida zaprzyjaźniła się, portrety kilkorga indiańskich dzieci oraz jej trzeci autoportret. Twarz na autoportrecie jest wyraźnie strapiona emocjonalnymi rozterkami: aborcją i romansem męża z asystentką. Frida swój związek z Diegiem komentowała tak: „Spotkały mnie w życiu dwie katastrofy. Raz gdy najechał na mnie autobus… A po raz drugi, kiedy spotkałam Diega.”[2] W ich związku nieustannie dochodziło do awantur, ale nie brakowało też wielkiej miłości i wzajemnej czułości. Oboje byli wybuchowi, lubili skupiać na sobie uwagę otoczenia i byli wielkimi egoistami. Frida unosiła się honorem i udawała, że romanse męża w ogóle jej nie obchodzą, a w istocie bardzo ją raniły. Riverze imponowała waleczność Fridy i jej pragnienie niezależności. Doceniał również jej wsparcie. 

Diego otrzymał zamówienie na namalowanie fresków w sali jadalnej giełdy i Kalifornijskiej Szkoły Sztuk Pięknych w San Francisco, więc w październiku 1930 r. oboje wyjechali do Stanów Zjednoczonych. Zanim Diego podjął się pracy, najpierw wraz z Fridą przez dwa miesiące dużo zwiedzał, by chłonąć atmosferę miasta. Kiedy zaczął pracować, Frida spędzała czas sama, uczyła się angielskiego, zwiedzała miasto. Oboje bywali na licznych przyjęciach u bogatych ludzi. Frida zaprzyjaźniła się z chirurgiem Leo Eloesserem, z którym konsultowała swoje kłopoty zdrowotne do końca życia. Znajomość ta przerodziła się w serdeczną, wieloletnią przyjaźń. Dr Eloesser stwierdził u Fridy wrodzoną skoliozę i brak dysku kręgowego. Frida w geście wdzięczności namalowała jego portret. Na skutek nadmiernego obciążenia zdeformowana stopa Fridy bolała tak bardzo, że artystka nie mogła chodzić. 

"Portret Luthera Burbanka"- F. Kahlo, 1931
Uwięziona w domu, zaczęła malować. Namalowała wówczas kilka portretów przyjaciół. Frida wyraźnie miała kłopot z portretowaniem osób, których nie lubiła, lub takich, których emocji nie mogła uchwycić. Z tego okresu pochodzi portret ogrodnika Luthera Burbanka, ukazujący go jako pół człowieka – pół roślinę. To zapowiedź kierunku w jakim rozwinie się jej malarstwo (fantastyczne wizje nieistniejących stworów i umiłowanie natury). Frida namalowała swój portret ślubny „Frida i Diego Riverowie”. Tu widać wyraźnie wpływ meksykańskiej sztuki ludowej i ex-votos, czyli małych obrazów malowanych na blasze przez wiejskich artystów w celu upamiętnienia cudu, np. nagłego uzdrowienia umierającej osoby. Diego przedstawiony jest tym portrecie jako malarz, a Frida jako jego nieśmiała żona, którą była w tamtym czasie. 

"Frida i Diego Riverowie" - Frida Kahlo, 1931

W czerwcu 1931 r. Riverowie wrócili do Meksyku. Diego wznowił pracę nad muralami w Pałacu Narodowym w Mieście Meksyk. Otrzymał propozycję zorganizowania swojej wystawy w Nowym Yorku w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, co było świetnym pretekstem do kolejnej podróży. Frida i Diego wyjechali do Nowego Yorku w listopadzie 1931 r. i był to początek kilkuletniego pobytu pary artystów w Stanach. 

W horoskopie Fridy w latach 1931 – 1933 znajdujemy następujące wydarzenia:
- kwadratura dyrekcyjnego Merkurego do Księżyca w horoskopie urodzeniowym (styczeń 1932),
- przejście Jowisza przez ascendent (lipiec 1932),
- koniunkcja dyrekcyjnego Neptuna do Merkurego (sierpień 1932),
- koniunkcja dyrekcyjnego Księżyca do Plutona (wrzesień 1932),
- koniunkcja Wenus z Jowiszem w horoskopie progresywnym (sierpień 1933),
- trygon tranzytującego Jowisza do Księżyca (wrzesień 1933),
- kwadratura Jowisza do Słońca i Marsa (listopad 1933).

W Nowym Yorku Diego i Frida zapraszani byli na liczne przyjęcia u bogatych ludzi, do których żywili głęboką pogardę, ale przymilali się do nich, gdyż dzięki nim zarabiali pieniądze. Frida wciąż odgrywała rolę potulnej żony wielkiego męża. Na jednym z przyjęć Diego flirtował z Lucienne Bloch (córką Ernesta Blocha, szwajcarskiego kompozytora), na co Frida zareagowała ostro, mówiąc jej prosto w oczy, że jej nienawidzi. Lucienne nie miała żadnych poważnych zamiarów wobec Diega, a kiedy sprawa się wyjaśniła, obie panie szybko się zaprzyjaźniły. 

Inauguracja wystawy obrazów Diega była ważnym wydarzeniem kulturalnym w Nowym Yorku. Przybyło na nią wiele ważnych osobistości. Frida zwracała uwagę gości swoim egzotycznym strojem tehuańskim, którym podkreślała patriotyzm, ale jednocześnie ukrywała kalectwo pod długimi spódnicami. Jej strój był bardzo oryginalny i rzucał się w oczy. Cudaczny wygląd zwracał uwagę otoczenia na Fridę, co artystkę bardzo cieszyło, gdyż miała już dość roli grzecznej i potulnej żony sławnego męża. 

Diego otrzymał zamówienie z Detroit, gdzie para wyjechała w kwietniu 1932 r. Diego miał tam namalować murale na dziedzińcu Instytutu Sztuki przedstawiające ówczesny przemysł motoryzacyjny. Edsel Ford, prezes Ford Motor Company, zapłacił 10 tys. dolarów za duże murale. Diego zwiedził fabrykę samochodów i był zafascynowany pracą maszyn i techniką. 

Podczas pobytu w Detroit Frida używała imienia Carmen z uwagi na to, że jej niemieckie imię było źle widziane w czasach narastającego faszyzmu. Frida nie lubiła kultury amerykańskiej, nie znosiła amerykańskiego jedzenia, a w Detroit czuła się wyjątkowo źle. W  oczach miejscowej elity uchodziła za egzotyczną dziwaczkę. Z upodobaniem siała zgorszenie wulgarnym słownictwem, obrażając wiele osób i raniąc ich uczucia, np. zagorzałego antysemitę zapytała czy jest Żydem. 

w środku: horoskop urodzeniowy Fridy Kahlo, na zewnątrz: horoskop poronienia

Frida po raz drugi zaszła w ciążę, ale lekarze zalecali aborcję ze względów zdrowotnych. Istniała możliwość urodzenia przez cesarskie cięcie, ale to był bardzo ryzykowne. 4.07.1932 r. poroniła. Ciekawostką jest fakt, że tydzień później Jowisz przeszedł przez ascendent w horoskopie malarki, ponownie ratując jej życie. Frida spędziła 13 dni w szpitalu w ciężkim stanie. Utrata dziecka bardzo źle wpłynęła na jej psychikę. Leżąc w szpitalu naszkicowała swoje poronienie. Po wyjściu ze szpitala namalowała obraz „Szpital Henry’ego Forda”, gdzie przelała swój ból po stracie dziecka. Przedmioty powiązane z Fridą na tym obrazie mają przedstawiać jej myśli, np. ślimak to znak, że poronienie przebiegało bardzo powoli. Artystka wykonała także litografię nawiązującą do tematu poronienia. Diego zabronił Fridzie ponownie zachodzić w ciążę. Nie tylko obawiał się o jej zdrowie, ale po prostu nie chciał mieć dzieci. Z poprzednią żoną miał dwie córki. Ponoć sam chciał odgrywać rolę dużego dziecka w życiu swoich kobiet. Dla Fridy decyzja Diega była wielkim ciosem, gdyż ona marzyła o dziecku. W swoich obrazach często nawiązuje do zapłodnienia i prokreacji. W ten sposób wyrzucała z siebie wielki ból z powodu braku dzieci. 
"Henry Ford hospital" - Frida Kahlo, 1932
 Frida zaczęła malować na aluminiowych płytkach, tak jak robili to malarze na wsiach. W ten sposób chciała jeszcze bardziej nawiązać do swoich meksykańskich korzeni w swojej twórczości. Przez to wiele jej obrazów ma niewielkie rozmiary. Frida malowała bardzo starannie, nie brudząc sobie przy tym sukien. Pędzle i farby zawsze miała poukładane w należytym porządku. Niestety nie potrafiła pracować tak wytrwale jak jej małżonek. Kiedy niespodziewanie w jej domu zjawiali się przyjaciele, natychmiast odchodziła od sztalug i zajmowała się gośćmi. Diego był zły, że Frida nie jest systematyczna w swojej pracy i zbyt łatwo rozprasza uwagę, dlatego często motywował ją do malowania. 

Frida tęskniła za Meksykiem i namawiała Riverę do powrotu do, ale on nie chciał o tym słyszeć. W tym okresie Frida namalowała „Gablotkę w Detroit” i „Autoportret na granicy między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi” ukazując brzydotę Stanów i piękno Meksyku. 31.08.1932 Frida wraz z mężem i znajomymi obserwowała zaćmienie Słońca, co być może zainspirowało ją do tego, by na obrazach umieszczać Słońce i Księżyc jednocześnie, choć równie dobrze mogło to nawiązywać do wierzeń azteckich i odwiecznej walki między Słońcem a Księżycem, czyli dniem a nocą, dobrem i złem. 
"Autoportret na granicy Meksyku ze Stanami Zjednoczonymi" - F. Kahlo, 1932


Kilka dni po zaćmieniu Słońca, Frida wraz z przyjaciółką Lucienne Bloch przyjechała do Meksyku, gdyż dotarły do niej wieści o chorobie matki. Panie postanowiły wybrać się w tę daleką podróż pociągiem, co okazało się dość uciążliwe. W sierpniu 1932 r. dyrekcyjny Neptun utworzył koniunkcję do Merkurego w horoskopie urodzeniowym Fridy i zapewne stąd ten kuriozalny pomysł. 

Matka Fridy, Matilde Calderón de Kahlo, zmarła dwa dni po operacji usunięcia kamieni żółciowych 15 września 1932 r. Pomimo tego, że Frida nie była zżyta z matką i często kłóciła się z nią, to bardzo przeżyła jej odejście. Niemniej jednak, śmierć Matilde najbardziej odczuł Guillermo Kahlo. Po stracie żony stał się jeszcze bardziej zamknięty w sobie. 
 
 
"Moje narodziny" - Frida Kahlo, 1932
Pod koniec października 1932 r. Frida wróciła do Detroit. Wkrótce po przyjeździe namalowała  „Moje narodziny”, wstrząsający obraz ukazujący podwójną śmierć. Na obrazie tym ciężarna kobieta leży na łóżku martwa, a z jej łona wystaje główka dziecka, które umarło w trakcie porodu. W ten sposób artystka przelała swój ból po stracie swojego dziecka i matki. 

 
W marcu 1933 Riverowie wrócili do Nowego Yorku, gdzie sprowadziło ich kolejne zlecenie Diega. Tym razem zleceniodawcą był Nelson Rockefeller, który zamówił u Rivery mural w swoim Rockefeller Center. Podczas gdy Diego od świtu do nocy ciężko pracował,  Frida namalowała tylko jeden obraz, za to często spotykała się ze znajomymi. W Nowym Yorku czuła się znacznie lepiej niż w Detroit. Diego pracował po 14 godzin dziennie, gdyż czekało na niego kolejne zamówienie w Chicago. 

Rivera postanowił umieścić portret Lenia na swoim muralu, co nie spodobało się Rockefellerowi. Fundator nakazał Diegowi usunąć podobiznę Lenina, a gdy ten odmówił, wybuchł skandal. Diego został zwolniony, a jego mural zniszczony w maju 1933 r. Ten sam mural Diego namalował w 1934 w Pałacu Sztuk Pięknych w Mieście Meksyk. Zamówienie z Chicago zostało wycofane. Rivera został bardzo skrytykowany przez komunistów za przyjmowanie tego typu zleceń.

"Tu wisi moja suknia" -  Frida Kahlo, 1934

Frida namalowała „Tu wisi moja suknia”, obraz, który ukończyła już w Meksyku. Artystka szydziła z amerykańskich zdobyczy cywilizacyjnych (m.in. kanalizacji) czemu dała wyraz w obrazie, eksponując na nim muszlę klozetową. Natomiast Diego, pragnąc odepchnąć falę krytyki, bezpłatnie namalował murale w Szkole Nowych Robotników i w centrum nowojorskich trockistów. Pod koniec grudnia 1933 r. Riverowie wrócili do Meksyku.


Artykuł ukazał się w nr 2(23)/2014 kwartalnika "Trygon" wydawanego przez Stowarzyszenie Astrologów w Polsce.
 
Zapraszam do lektury drugiej części artykułu, którą można znaleźć tutaj. 
 
Zapraszam również do przeczytania artykułu na temat Diega Rivery, który ukazał się na łamach Astroportalu. Link do artykułu znajduje się tutaj. 


[1] Hayden Herrera „Frida. Życie i twórczość Fridy Kahlo”, Świat Książki, Warszawa 2003, str. 58
[2] Hayden Herrera, op.cit., str. 99


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Horoskopy partnerskie część IV



ASPEKTY PLANET

Jeśli przyjrzeliśmy się już  descendentowi czyli osi partnerstwa, a także przeanalizowaliśmy położenie Księżyca i Wenus, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, jakie osoby do siebie przyciągamy, jakie mamy potrzeby emocjonalne i jak postrzegamy miłość, to czas na kolejny krok czyli zbadanie aspektów, jakie planety w naszym horoskopie tworzą do planet w horoskopie drugiej połówki. Dzięki temu dowiemy się, co nas przyciąga do tej osoby, co nam  się w niej podoba i vice versa. Dowiemy się również, co może okazać się problemem w związku. Analiza wzajemnych aspektów pokazuje także, czy jest to miłość od pierwszego wejrzenia, która szybko przeminie, romans, w gdzie główną rolę odgrywa seks i dobra zabawa, czy zjednoczenie dusz, które przetrwa każdy kryzys.

Analizując wzajemne aspekty w horoskopach obojga partnerów, trzeba przyjrzeć się przede wszystkim światłom (Słońcu, Księżycowi), planetom osobistym (Merkuremu, Wenus, Marsowi) i planetom społecznym (Jowiszowi, Saturnowi). Jeśli odbierają one aspekty od świateł bądź planet z horoskopu partnera, wówczas jest duża szansa, że między tymi osobami coś zaiskrzy. Nierzadko takie aspekty są odczuwalne już przy pierwszym kontakcie z daną osobą. Trzeba także sprawdzić, czy na osiach w horoskopie jednego z partnerów znajdują się planety z horoskopu drugiej osoby. To również jest bardzo ważne i wiele mówi o wzajemnych relacjach.

Uran, Neptun, Pluton to planety pokoleniowe, które wolno poruszają się na niebie. Uran przebywa w jednym znaku zodiaku 7 lat, Neptun około 13, a Pluton od 11 do nawet 25 lat. Wszystkie osoby urodzone w ciągu danego roku będą je miały mniej więcej w tym samym miejscu w swoich horoskopach, dlatego z punktu widzenia astrologii porównawczej, aspekty tych planet nie mają aż tak dużego znaczenia, ale mimo wszystko warto wziąć je pod uwagę. Natomiast rozpatrywanie wzajemnych aspektów między planetami społecznymi a pokoleniowymi nie jest konieczne, gdyż nie jest to odczuwalne we wzajemnych relacjach. Przykładowo jeśli Saturn kobiety tworzy opozycję do Neptuna mężczyzny, to nie wpływa to znacząco na ich związek. Jeśli jednak mamy do czynienia z aspektem planety społecznej lub pokoleniowej ze światłami, osiami czy planetami osobistymi drugiej połówki, wówczas jest to istotne. Jeśli Saturn kobiety znajduje się np. w koniunkcji z Księżycem mężczyzny, wówczas on to wyczuje, choć nie na początku znajomości, tylko dopiero po latach bycia w  związku.

Warto zaznaczyć, że nie wszystkie aspekty między poszczególnymi planetami są istotne,  kiedy porównujemy do siebie horoskopy pary. Aspekty Merkurego nie są najważniejsze w sprawach uczuciowych, gdyż Merkury to planeta intelektu. Takie aspekty mogą co najwyżej pokazać dobre porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej między partnerami, ale nie przesądzają o wspólnym szczęściu.

Trzeba też zwrócić uwagę, jaki rodzaj aspektu łączy obie planety. Koniunkcja lub fakt, że obie osoby mają Słońce, Księżyc lub planety w tym samym znaku zodiaku, wskazuje na wspólne cele życiowe, podobną wrażliwość emocjonalną, dlatego taka para świetnie dogada się ze sobą, może działać skutecznie i żyć szczęśliwie. W przypadku trygonów i sekstyli świateł czy planet relacja układa się bardzo harmonijnie. Każdy z partnerów w prawdzie ma inny charakter, ale te różnice da się pogodzić, dzięki czemu dwie osoby wspierają się i pomagają sobie nawzajem. W przypadku opozycji każde z partnerów ma zupełnie inne cele życiowe (w przypadku Słońca) lub potrzeby emocjonalne (w przypadku Księżyca i Wenus), co może utrudniać porozumienie, ale z drugiej strony poszerza to perspektywę i pozwala stać się bardziej obiektywnym. Pomimo dużych różnic, taka para może być szczęśliwa, jeśli każde z partnerów będzie miało otwarty umysł. W przypadku kwadratur może być trudno o porozumienie. Pewne cechy partnera denerwują i drażnią, co może wywoływać napięcia. W takim przypadku warto szczerze rozmawiać i na bieżąco wyjaśniać nieporozumienia, w przeciwnym razie problemy będą narastać.



SŁOŃCE
Słońce – Słońce
Osoby posiadające wzajemne aspekty Słońca, mają podobne cele (w przypadku koniunkcji, trygonów, sekstyli) lub różne cechy charakteru (przy kwadraturze i opozycji), co wzbogaca związek i ułatwia działanie w życiu codziennym. Te aspekty są często spotykane również w relacjach przyjacielskich lub między osobami, które pracują razem zawodowo, ale nie łączą ich uczucia. Osoby z aspektami Słońca dobrze czują się w swoim towarzystwie, co nie znaczy, że będą się kochać.
Słońce – Księżyc
Partner z Księżycem czuje, że znalazł osobę, która doskonale wyczuwa jego emocje i odnosi wrażenie, że spotkał swoją bratnią duszę. Para świetnie się rozumie. Ambicje i cele zawodowe jednego z partnerów idą w parze z potrzebami emocjonalnymi drugiej osoby, dlatego partnerzy wspierają się i pomagają sobie, co dzieje się spontanicznie i bez wysiłku dla żadnej ze stron. To bardzo  ważny aspekt będący kluczowym elementem udanego związku.
Słońce – Merkury
Dwoje ludzi łączy świetne porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej. Para może razem odnosić sukcesy w nauce i biznesie. Udadzą się także wspólne podróże.
Słońce – Wenus
Miłość szybko rozkwita między tymi osobami. Czują one do siebie wzajemną sympatię i odnoszą wrażenie, że spotkały swój ideał. Zazwyczaj osoby te podobają się sobie i cenią wygląd drugiej połówki.  Mają one podobny gust, ubierają się w tym samym stylu, lubią te same rzeczy, słuchają takiej samej muzyki, czytają książki o zbliżonej tematyce, etc. Aspekty między Słońcem a Wenus są dobrą wróżbą, bowiem partnerzy nie tylko się kochają, ale także lubią się i chętnie spędzają ze sobą czas. W razie konfliktów jest duża szansa, że para się pogodzi.
Słońce – Mars
Ten aspekt wskazuje na silne przyciąganie na polu seksualnym. Niemniej jednak energia tych planet może zrealizować się także przez kłótnie i konflikty. Taka para może wiele osiągnąć działając razem, gdyż jest bardzo skuteczna. Partnerzy od razu przechodzą do działania, bez zbędnych ceregieli. Kiedy do związku wkrada się nuda, wówczas mogą pojawić się konflikty.
Słońce – Jowisz
Osoba z Jowiszem wspiera rozwój osoby ze Słońcem. Może jej pomóc osiągnąć zawodowe sukcesy. Z kolei osoba ze Słońcem może aktywować szczęście w życiu osoby z Jowiszem i przyciągać do niej dobre okazje. Razem taka para może odnieść sukces.
Słońce – Saturn
Ten aspekt często pojawia się w horoskopach porównawczych par, gdzie partnerów dzieli spora różnica wieku, choć nie tylko. Osoba ze Słońcem korzysta z mądrości życiowej i doświadczenia osoby z Saturnem. Jest ona dla niej cennym oparciem. Z perspektywy czasu osoba ze Słońcem czuje się znudzona poważnym lub starszym partnerem, który ją w jakiś sposób ogranicza. Z kolei osoba z Saturnem korzysta z energii osoby ze Słońcem. Jej odwaga  ośmiela ją do działania i przełamywania swoich ograniczeń. Taki związek może okazać się bardzo stabilny.


KSIĘŻYC
Księżyc – Księżyc
Temat szeroko został omówiony w artykule „Horoskopy partnerskie część II”.
Księżyc – Wenus
To może wskazywać na romantyczną miłość. Partnerzy mają podobne potrzeby emocjonalne i zbliżoną wizję udanego związku, dzięki czemu mogą stworzyć szczęśliwą parę. Jedna osoba świetnie wyczuwa nastroje i emocje drugiej. Para rozumie się bez słów. Wspólne mieszkanie będzie układało się harmonijnie, zwłaszcza dla osoby z Księżycem.
Księżyc – Merkury
Ten aspekt może realizować się przez częste kontaktowanie się z drugą połówką, długie rozmowy czy wspólne podróże.
Księżyc – Mars
Taki aspekt może zrealizować się przez silne przyciąganie na polu erotycznym i udany seks, ale może wskazywać także na kłótnie. Partner z Marsem ciągle denerwuje osobę z Księżycem swoją popędliwością i niecierpliwością. Osoba z Księżycem czuje się ciągle atakowana i nie ma spokoju z marsowym partnerem.
Księżyc – Jowisz
Jest to bardzo korzystny układ dla osoby z Księżycem. Partner z Jowiszem zapewni jej dobre warunki mieszkaniowe, zadba o jej emocje i miłą atmosferę w związku. Osoba z Księżycem będzie czuła się przy takim partnerze bezpiecznie i wygodnie.
Księżyc – Saturn
To trudny aspekt dla osoby z Księżycem, gdyż partner z Saturnem nie okazuje jej tyle czułości i miłości, ile ona potrzebuje. Może ona odnieść wrażenie, że ciągle rozbija się o ścianę lodu, gdyż saturniczny partner bywa wobec niej oschły (a przynajmniej ona to tak odbiera). Wspólne mieszkanie stanie utrapieniem dla osoby z Księżycem. Z jakiegoś powodu będzie ona czuła się skrępowana obecnością partnera lub warunki mieszkaniowe jakie ten jej zaoferuje, będą niekomfortowe. Niemniej jednak taki związek może długo trwać, choć osoba z Księżycem nie będzie w tej relacji zbyt szczęśliwa.


MERKURY
Merkury – Merkury/Wenus
Wskazuje na świetne porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej, co jest ważniejsze niż emocje czy romantyczne uniesienia. Partnerzy zawsze znajdą wspólne tematy do rozmowy. Często łączą ich podobne zainteresowania i pasje. Razem chętnie się uczą i podróżują. Osoba z Merkurym może dostarczyć cennych i ciekawych informacji osobie z Wenus.
Merkury – Mars
Może zrealizować się to przez częste kłótnie. Wspólne podróże mogą być uciążliwe dla osoby z Merkurym, gdyż partner z Marsem, ciągle będzie ją poganiał. Osoba z Merkurym z łatwością namówi marsowego partnera do zrobienia czegoś lub podrzuci mu dobre pomysły.
Merkury- Jowisz
Taka para chętnie ze sobą rozmawia, a nawet prowadzi filozoficzne dyskusje. Niemniej jednak partnerzy nie zawsze będą zgadzać się ze sobą. Osoba z Merkurym będzie trzymać się faktów i podważać opinię partnera z Jowiszem, który nadmiernie się wymądrza. Para może razem się uczyć i podróżować.
Merkury – Saturn
Partner z Saturnem może nadmiernie krytykować i pouczać osobę z Merkurym. Wspólne podróże, nauka czy biznes mogą być niekorzystne dla osoby z Merkurym.


WENUS
Wenus – Wenus
Temat szeroko został omówiony w artykule „Horoskopy partnerskie część III”.
Wenus – Mars
Te aspekty wskazują na silne przyciąganie na polu seksualnym. Partnerzy są dla siebie atrakcyjni, a ich życie erotyczne powinno być udane. Podstawą związku jest udany seks.
Wenus – Jowisz
Partner z Jowiszem jest cennym wsparciem dla osoby z Wenus. Czuje się ona przy nim bezpiecznie i komfortowo. Działając razem, para przyciąga dobre zdarzenia.
Wenus – Saturn
Te aspekty nie są korzystne. Partner z Saturnem jest nudny w oczach osoby z Wenus i powoli odcina ją od towarzystwa i przyjemności. Często krytykuje jej wygląd. Nie okazuje jej uczuć i jest wobec niej szorstki. Mimo wszystko osoba z Wenus ceni bezpieczeństwo i stabilizację, jaką partner jej zapewnia. Rozstanie bywa trudne, gdyż Saturn pokazuje, że będzie to trwała relacja.


MARS
Mars – Mars
Jeśli partnerzy mają wspólny cel do osiągnięcia, wówczas działają bardzo skutecznie. Walka ze wspólnym wrogiem bardzo ich jednoczy. Kiedy nie ma już nic do zrobienia, wówczas partnerzy zaczynają walczyć ze sobą. To może również zrealizować się przez walkę o władzę w związku i niezdrową rywalizację.
Mars – Jowisz
Osoba z Marsem motywuje partnera z Jowiszem do działania, co pomaga osiągnąć mu sukces. Z kolei partner z Jowiszem zapewni osobie z Marsem cenne wsparcie.
Mars – Saturn
Partner z Saturnem hamuje działanie osoby z Marsem. Z kolei saturniczny partner może być zirytowany niecierpliwością osoby z Marsem, choć jednocześnie może być dla niej cennym wsparciem. Taka relacja może okazać się długotrwała.


URAN
Uran – Księżyc/Wenus
Para zakochuje się od pierwszego wejrzenia. To bardzo ekscytująca relacja, w której miłość spada jak grom z jasnego nieba. Niemniej jednak, kiedy do związku wkrada się nuda, wówczas para szybko się rozstaje. Codzienna rutyna jest najgorszym wrogiem tej pary, dlatego warto rozwijać wspólne pasje, które będą fascynować oboje partnerów. Aspekt może czasem realizować się tak, że para z różnych względów nie może być ze sobą na stałe, np. jedno z partnerów dużo podróżuje służbowo. To może zrealizować się również tak, że para rozstaje się, a później wraca do siebie.
Uran – Słońce/Merkury/Mars
Osoba z Uranem może zainspirować partnera do wprowadzenia oryginalnych zmian w swoim życiu zawodowym (Słońce), sposobie myślenia (Merkury) czy działania (Mars).


NEPTUN
Neptun - Księżyc/Wenus
Takie aspekty mogą realizować się przez idealizowanie drugiej połówki. Jedno z partnerów odnosi wrażenie, że spotkało swój wymarzony ideał, przez co nie dostrzega jego wad i wybacza drugiej stronie wszystkie błędy. Po pewnym czasie przychodzi jednak moment otrzeźwienia (z reguły podczas tranzytu Saturna) i pojawia się rozczarowanie. Innym, ciemnym obliczem takich aspektów może być manipulacja. Osoba z Neptunem manipuluje drugą połówką i wykorzystuje jej wielkie uczucia, by osiągnąć swoje cele. Zakochany partner jest bowiem skłonny wszystko wybaczyć. Zdarza się, że poświęca się w imię miłości. Na szczęście nie zawsze tak się dzieje i aspekt ten może wskazywać na głęboką miłość, w której najważniejsze jest porozumienie duchowe. Obie strony odnoszą wrażenie, że spotkały kogoś, kto był im pisany i jest to wyjątkowy związek. Taka para może wspólnie rozwiać zainteresowania związane z duchowością lub/i sztuką.
Neptun – Słońce/Merkury/Mars
Partner z Neptunem może stać się cennym źródłem duchowej lub/i artystycznej inspiracji. Z drugiej strony może też manipulować osobą ze Słońcem, Merkurym czy Marsem, czego ona  nie będzie świadoma.


PLUTON
Pluton - Księżyc/Wenus
Kiedy w horoskopie porównawczym są aspekty Plutona, wówczas w związku pojawiają się bardzo intensywne emocje, np. wielka miłość, dzięki której człowiek przekracza granice swojej psychicznej wytrzymałości. Może to być zarówno pozytywne (osoba otwiera się na nowe doznania) jak i negatywne (destrukcyjne) doświadczenie. Mogą pojawić się inne, skraje emocje takie zazdrość czy zawiść. Taka relacja może dużo zmienić w życiu osoby z Księżycem bądź Wenus gdyż dzięki partnerowi dokonuje się głęboka transformacja. Zdarza się jednak, że taki związek staje się toksyczny, a zakończenie go nie jest proste, bowiem partner z Plutonem nie pozwoli tak łatwo odejść drugiej osobie.
Pluton – Słońce/Merkury/Mars
Te aspekty nie są istotne w partnerstwie uczuciowym, za to mogą pojawić się w znajomościach biznesowych. Partner z Plutonem może silnie wpłynąć na karierę (Słońce), sposób myślenia (Merkury) czy działania (Mars). Z jednej strony plutoniczny partner może pomóc przebić się drugiej osobie, a z drugiej może wpłynąć na nią destrukcyjnie.



ŚWIATŁA I PLANETY NA ASCENDENCIE PARTNERA 
Słońce, Księżyc, Wenus, Merkury, Jowisz są dobrą wróżbą na przyszłość. Osoba z ascendentem odnosi wrażenie, że spotkała kogoś, kto jest do niej bardzo podobny, co ułatwia nawiązanie relacji, która ma szansę przerodzić się w trwały związek, szczególnie w przypadku Słońca, Wenus i Księżyca. Partnerzy są dla siebie atrakcyjni.  Osoba z Merkurym odniesie wrażenie, że nareszcie znalazła odpowiedniego partnera do rozmowy. Ten aspekt sprawia, że między dwojgiem ludzi szybko nawiązuje się kontakt na płaszczyźnie intelektualnej. Partner z Jowiszem może okazać się cennym wsparciem dla osoby z ascendentem i stać się jej talizmanem szczęścia. Przy nim osoba z ascendentem może rozwinąć skrzydła i odnieść sukces.
Mars i Saturn wskazują, że przy pierwszym kontakcie może pojawić się problem. Partner z ascendentem odniesie wrażenie, że osoba z Marsem ją atakuje, jest zbyt gwałtowna, wręcz nachalna. Z kolei osoba z Saturnem wyda się mu zbyt sztywna, zimna i wyniosła, co bardzo utrudni nawiązanie pierwszego kontaktu. Kiedy już uda się przełamać lody, wówczas okazuje się, że dwoje ludzi jednak ma wspólne tematy do rozmowy, a ich znajomość może trwać wiele lat, choć raczej będzie to przyjaźń niż związek miłosny. Osoba z Saturnem może często krytykować partnera z ascendentem.
Uran, Neptun, Pluton  - Uran w koniunkcji z ascendentem partnera może wskazywać na nagłą fascynację, ale także na szybkie zakończenie znajomości. Osoba z Uranem może zainspirować partnera z ascendentem do zrobienia czegoś niezwykłego i oryginalnego. Osoba z Neptunem z łatwością go oczaruje, ale może mu także zamydlić oczy i nim manipulować. Osoba z Plutonem wywiera silny wpływ na partnera z ascendentem. Pod jej wpływem odważy się on na duże zmiany, szczególnie w kwestii wizerunku. Taka znajomość może być bardzo intensywna, a nawet męcząca dla partnera z ascendentem.


ŚWIATŁA I PLANETY NA DESCENDENCIE PARTNERA
Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Jowisz – sprawia, że osoba z descendentem odnosi wrażenie, że spotkała idealnego partnera, szczególnie w przypadku Słońca, Księżyca i Wenus. Ta osoba poszukuje u ludzi właśnie takich cech charakteru jakie ma człowiek z tymi planetami na jej descendencie. Jeśli kobieta spotka mężczyznę ze Słońcem na swoim descendencie, wówczas jest przekonana, że spotkała idealnego kandydata na męża. Jeśli mężczyzna pozna kobietę z Wenus lub Księżycem na swoim descendencie, to jest zauroczony ową niewiastą, gdyż ona utożsamia dokładnie typ kobiecości, który jemu wydaje się bardzo atrakcyjny. Tego typu aspekty sprzyjają stworzeniu stałego związku. W przypadku Merkurego, efekt oczarowania nie jest aż tak silny. Między tymi osobami jest świetne porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej, ale nie zawsze przekłada się to na uczucia. Natomiast takie osoby mogą razem pracować zawodowo. Osoba z descendentem dużo się nauczy od partnera z Merkurym. Z kolei partner z Jowiszem pomoże jej odnieść sukces, wprowadzi ją w odpowiednie towarzystwo i wiele w życiu ułatwi.
Mars, Saturn – ich obecność zwiastuje kłopoty we wzajemnych kontaktach. Osoba z descendentem może postrzegać partnera z Marsem jako zbyt egoistycznego, kłótliwego, a nawet niesympatycznego. Marsowy partner może być niemiły w stosunku do niej, krzyczeć na nią i narzucać swoją wolę. Niemniej jednak jeśli kobieta spotka mężczyznę z Marsem na swoim descendencie, może być nim zainteresowana, gdyż to, jak on wyraża swoją męskość, idealnie odpowiada jej wizji partnera. Niestety z czasem może ona poczuć się atakowana przez takiego człowieka. Partner z Saturnem może być dla osoby z descendentem cennym oparciem i zapewnić jej stabilizację w życiu, ale z drugiej strony będzie ją krytykować, kontrolować i izolować od ludzi. Osoba z descendentem może być w dużym stopniu zależna od partnera z Saturnem, np. finansowo, przez co trudno jej zakończyć ten związek, nawet jeśli nie jest w nim szczęśliwa.
Uran, Neptun, Pluton – relacja może być fascynująca, ale za razem destrukcyjna. Partner z Uranem może wywrócić życie osoby z descendentem do góry nogami, uwolnić od nudy i pokazać, jak wygląda życie pełne pasji. Z drugiej strony ten związek może być tak dziwny, że bliscy osoby z descendentem nie zaakceptują dziwactw jej oryginalnego partnera i odsuną się od niej. To może zrealizować się tak, że dla/przez partnera, osoba z descendentem sama postanowi zerwać kontakty z bliskimi i wejść w nowe środowisko. Niemniej jednak taki związek szybko może się rozpaść, wówczas osoba z descendentem zostaje na lodzie. Jeśli Neptun znajduje się na descendencie, wówczas przynosi to romantyczne zauroczenie. Osoba z descendentem odnosi wrażenie, że spotkała swój ideał, więc pragnie stworzyć z nim związek. Jest tak oczarowana, że nie dostrzega wad partnera i zbyt wiele mu wybacza w imię miłości. Z czasem to poświęcanie się dla partnera może przynieść opłakane skutki. W przypadku obecności Plutona na descendencie drugiej osoby, mamy do czynienia z niezwykle intensywną relacją. Między partnerami wytwarza się silne napięcie, które bardzo ich do siebie przyciąga, ale może to być niszczące dla osoby z descendentem, która zrobi wszystko dla plutonicznego ukochanego. Zdarza się, że pod jego wpływem zachowuje się nieetycznie, niemoralnie, a nawet łamie prawo, przez co popada w kłopoty. Niemniej jednak plutoniczny partner może zachęcić ją do przekroczenia swoich granic i otwarcia się na nowe możliwości,  na co brakowało jej odwagi.


ŚWIATŁA I PLANETY NA MEDIUM COELI PARTNERA
Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Jowisz – osoba z Medium Coeli może odnieść zawodowe sukcesy dzięki wsparciu drugiej połówki. Partner ze Słońcem może współpracować z nią zawodowo, ponieważ oboje mają podobne ambicje i cele życiowe. Partner z Księżycem bądź Wenus może pomóc osobie z MC rozwinąć karierę dzięki swojej wrażliwości emocjonalnej, opiece (Księżyc) czy talentom artystycznym i odpowiednim znajomościom (Wenus). W przypadku Merkurego wsparciem dla osoby z Medium Coeli jest wiedza i szerokie horyzonty myślowe drugiej połówki. Partner z Jowiszem pomoże w rozwoju kariery przyciągając dobre okazje i odpowiednich ludzi.
Mars, Saturn – partner z Marsem będzie motywować osobę z Medium Coeli do pracy, czy nawet znaleźć jej zajęcie, ale nie będzie to rodzaj pracy, który ją uszczęśliwi. Odniesie ona wrażenie, że partner z Marsem wiecznie ją pogania i stawia przed nią zbyt trudne wyzwania, co będzie irytujące. Marsowy partner powinien pomagać jej rozwinąć karierę, ale musi zrozumieć, że będzie ona działała w swoim tempie  i według własnych zasad. W przypadku Saturna jest odwrotnie. Osoba z Medium Coeli odniesie wrażenie, że partner ciągle opóźnia jej karierę, np. żądna od niej, by została w domu z dziećmi i nie szła do pracy. Warto by saturniczny partner wspierał osobę z Medium Coeli swoim doświadczeniem i autorytetem, wówczas to przerodzi się w układ korzystny dla obu stron.
Uran, Neptun, Pluton – mogą dużo zmienić w karierze osoby z MC. Partner z Uranem czy  Plutonem może zainspirować ją do zmiany swoich ambicji i celów życiowych, ukazując jej, że można realizować się w życiu inaczej niż do tej pory. Może to być bardzo pozytywne i przestawić karierę osoby z MC na inne tory, co pomoże odnieść sukces. Niemniej jednak może to być także destrukcyjne, np. osoba z MC musi zmienić swoją pracę ze względu na partnera. Działanie Neptuna jest bardzo subtelne, więc raczej nie będzie miało większego wpływu na karierę osoby z MC, choć powinna ona uważać, by nie poświęcać swojej pracy dla drugiej połówki. Powinna także uważać, by jej związek z neptunicznym partnerem nie wpłynął negatywnie na jej reputację zawodową. To ostatnie tyczy się również relacji z partnerem plutonicznym.


ŚWIATŁA I PLANETY NA IMUM COELI PARTNERA

Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Jowisz – to dobra wróżba na udane i spokojne życie. Partnerom dobrze mieszka się pod jednym dachem (chyba, że położenie Księżyców wskaże na coś innego). Osoba z Imum Coeli czuje spokój i bezpieczeństwo i towarzystwie drugiej połówki. Odnosi wrażenie, że partner doskonale ją rozumie, wyczuwa jej emocje, dlatego może ona być sobą w jego obecności. Nie ma potrzeby zakładania żadnych masek ani udawania kogoś, kim nie jest, byle tylko zrobić dobre wrażenie na partnerze.
Mars, Saturn – osoba z Imum Coeli nie czuje się komfortowo w tym układzie. Partner z Marsem ciągle ją czymś denerwuje i nie pozwala jej odpocząć. On zachęca ją do aktywnego wypoczynku, albo ciągle wynajduje powód do zrobienia kolejnego remontu w domu. Partner  z Saturnem też nie pozwoli odpocząć osobie z IC ani wygodnie mieszkać. Zawsze znajdzie dla niej jakieś obowiązki, pracę, a swoim zamiłowaniem ascetyzmu, skąpstwem lub bałaganiarstwem doprowadzi ją do złamania nerwowego. Na dodatek będzie narzucać jej swoją wolę co do tego jak ma być urządzony dom i jak powinna ona spędzać wolny czas. Partner z Saturnem może popsuć relacje rodzinne osobie z IC i powoli odseparować ją od bliskich.
Uran, Neptun, Pluton – wprowadza chaos i zamieszanie. Osoba z IC, odniesie wrażenie, że partner z Uranem ciągle nie pozwala jej odpocząć ani zaznać spokoju, gdyż zaskakuje ją nowymi pomysłami np. o zainstalowaniu nowoczesnych sprzętów w domu, przeprowadzce czy remoncie. Partner z Plutonem także może namawiać osobę z IC do zmiany miejsca zamieszkania czy remontu, co wywołuje u niej niepokój. Może ona odnieść wrażenie, że partner ciągle wywiera na nią presję, przez co ona traci grunt pod nogami. W głębi duszy może ona nie ufać swojemu ukochanemu. Z kolei partner z Neptunem wprowadzi chaos i zamęt w życiu domowym osoby z IC. Może często zapraszać gości do domu i urządzać suto zakrapiane imprezy lub po prostu zostawiać po sobie bałagan. Z drugiej strony pomoże on odkryć jej duchowe korzenie, zachęci ją do rozwoju duchowego czy rozbudzi artystyczne talenty.